środa, 25 lutego 2015

Którędy do Pokoju?

Którędy do Pokoju?

Rozmowa z Jarosławem Michałowskim
absolwentem politologii Uniwersytetu Gdańskiego, a także  
kreatorem  image w świecie biznesu i w świecie polityki...

 Polska Dzisiaj:
- Do Pokoju w dzisiejszym świecie jakby coraz więcej schodów... Są to schody "ozdobione" rabatami, ale mimo tej dekoracji - schodów tych jednak z każdym dniem przybywa...

Jarosław Michałowski, absolwent politologii Uniwersytetu Gdańskiego: 
-  To prawda. W ogniu już jest Bliski Wschód, Afryka, a także wschodnie rubieże  Ukrainy...


Polska Dzisiaj: 
- Mimo pokojowych rozmów w Mińsku - we wspomnianych wschodnich rubieżach Ukrainy przybywa rosyjskich żołnierzy, rzekomych separatystów...poniekąd dążących do samostanowienia
i uwolnienia się od ... unijnych faszystów  ...Przybywa też ofiar
 i zniszczeń mieszkających tam ludzi.

Jarosław Michałowski:
- Aby rozmowy zakończyły się   pokojem - muszą być szczere i bez niedomówień. W przeciwnym wypadku nie mają sensu... A w takiej postaci chyba jednak nie mają sensu, bo bardziej przypominają znane już rozmowy - w Rapallo, w Monachium,  w Teheranie, w Jałcie... Wtedy też rezultat tych rozmów rzekomo dawał mocne fundamenty trwałego pokoju, ale w istocie rzeczy nie eliminował  zarzewia  konfliktów...

Polska Dzisiaj: 
- W Jałcie na tacy Stany Zjednoczone i Wielka Brytania podała   Polskę, gorliwego swego sprzymierzeńca i całą Europę Srodkowo-Wschodnią... Toporny bolszewicki walec wgniatał w ziemię wolność, demokrację, niepodległość - jedną okupację, jakże brutalną, krwawą - zastępując równie perfidną drugą okupacją...

Jarosław Michałowski: 
- A wszystko - według - propagandy Józefa Stalina - było w imię zwycięstwa nad faszyzmem i w imię wolności narodów i państw, w imię wolności Europy... A teraz Władymir Putin podobnie oszukuje świat twierdzeniem, że on
 z tzw. separatystami nie ma nic wspólnego, a uzbrojenie kupują sobie w sklepie...jak jabłka, rodzynki, alkohol...Oczywiście każdy to widzi, jak  Władymir Putin kpi z opinii świata. Jednakże taka postawa jest jakże zgubna dla samego autora tych słów. Traci autorytet głowy państwa...

Polska Dzisiaj:
- Kiepski to autorytet wsparty na czołgach i rakietach...Inny byłby to autorytet wsparty na współpracy, kooperacji, konsorcjum...


Jarosław Michałowski:
-  Rosji trudno prowadzić dialog i układać współpracę partnerską 
z państwami, które nadal chciałaby uważać  za swoje satelity, lenno, kraje podwładne...Rosja nie rozumie tych przemian, które dokonały się w tych państwach...Boli ją poziom życia w tych państwach...Rozwiązania, które jednak proponuje i narzuca - to rozwiązania z najbardziej zamierzchłych epok - podbojów kolonialnych..., gdzie cwaniactwo, nieuczciwość, chytrość, przebiegłość, podpisywanie traktatów i i ich łamanie - było normą
a bezprawie - prawem.

Polska Dzisiaj:
- Władymir Putin chce to teraz przywrócić, na początku III Tysiąclecia, gdy Jan Paweł II, Swięty naszych czasów, tak   pięknie mówił o... potrzebie Cywilizacji Miłości ...Przecież to, co  dzieje się teraz na Ukrainie - jest zupełnym zaprzeczeniem tych słów, tych pragnień...jakże wpisujących się w pragnienia tylu narodów, ludów, państw... 

Jarosław Michałowski:
- Sąsiedzi Rosji i jej byłe satelity  są już w zupełnie innej epoce niż Rosja.Jeśli Rosja nigdy nie była demokratyczna, to trudno uwierzyć w to, by teraz weszła na drogę demokracji... A jeśli tak, to wynika 
z tego jeden jedyny wniosek - dopokąd nie zostanie pokonana lub nie rozpadnie się lub zupełnie nie upadnie  - dopokąd może zagrażać światu, sąsiadom, a tym bardziej - byłym swoim satelitom, próbując na nich wymusić ponownie status lenna...


Polska Dzisiaj: 
- Wróćmy do rozmów w Mińsku...Naprawdę są takie trudne ze względu na złożoność problemu? 

Jarosław Michałowski:
- Ten problem, przy dobrej woli obu stron, mógłby być załatwiony podpisaniem jednego porozumienia. Obywatele Ukrainy, pochodzenia rosyjskiego, mają  status mniejszości narodowościowej. Mają  swoje przedstawicielstwo we władzach, a nawet podwójne obywatelstwo... Jeśli jednak chcą mieszkać 
w Rosji, to muszą zmienić państwo i przenieść się do Rosji...
Przyłączanie zamieszkiwanych przez nich terytoriów - to agresja
i burzenie porządku międzynarodowego, co jest karane prawem. Wielokrotnie mówiłem już na ten temat: ONZ winna mieć większe kompetencje niż ma dotychczas, także wobec takich państw, jak Rosja...

Polska Dzisiaj:
-Dziękuję za rozmowę świadom, że na świecie musi jeszcze wiele zmienić się, by barbarzyńcy byli natychmiast skutecznie poskronieni.
Stanisław J. Zieliński
25.02.2015 r