poniedziałek, 28 marca 2016

Ballada o Wilku Morskim


Ballada o Wilku Morskim

                          Krzysiowi Skwarze

                         w serdecznej dedykacji

Het daleko na Północy
Gdzie tylko zlodowaciały
Trakt śnieżny
I gdzie wichry lodowate
I gdzie Wiatr
Północny Wiatr
Śnieżne nawałnice pędzi
Ruszyły w tany
Dwa polarne białe misie
A wraz z z nimi
Krzysztof Skwara
Miś Polarny Trzeci


Kiedy był się już urodził
Już w jego dziecięcych myślach
Coraz bardziej wyrazista
Była w nim natura wilka

Lecz nie tego co to w lasach
Wyje aż do świtu
On już tęsknił
Jakże mocno
Do tych fal
Wzburzonych fal
Na całym Bałtyku
I tak na Północne Morze
I na sam Horn w odmętach
I tak rósł
Tak rósł ów Wilk Morski
Że aż niemal w oczach samych
Mężniał i potężniał

I ze sztormem spokrewniony
I w tsunami pewny kredyt
Tyle razy był w opalach
Lecz opały opałami
A Wilk Morski
Krzysztof Skwara
Zawsze dobrnął
Do swej mety

I tak pośród wilków orzeł
Nawet w Święta i w Sylwestra
A i także na Wielkanoc
To goni na pełne morze
A burza

A sztorm
A tsunami
To jest li tylko
Jakże jego
Jakże wilcza
Morska Niezawodna Orkiestra
Lecz na lądzie nie ma mety
Nie te trasy
Nie te trendy
Na port okiem
Tylko rzuci
I jak nic na pełne morze
Aż het po Biegun Północny
Swoim wilczym traktem pędzi

Czasem szant posłuchać lubi
Ale On Krzysztof Skwara
Wilk Morski
Starej daty
Podczas sztormu
Wściekłe fale
To najlepsze jego szanty


Het daleko na Północy
Gdzie tylko
Zlodowaciały szlak śnieżny
I gdzie wichry lodowate
I gdzie Wiatr
Północny Wiatr
Śnieżne nawałnice pędzi
Ruszyły w tany
Dwa polarne
Białe misie
A wraz z nimi
Krzysztof Skwara
Miś Polarny trzeci


I choć tyle lat minęło
Niech tylko mocniej
Zahuczy Północny Wiatr
Taniec Trzech Białych Niedźwiedzi
Przy ryku rozwścieczonych fal
Z całą siłą
Z całą mocą
Co dzień do białego rana
Co dzień trwa

Czy w Shanghaju
Czy w Antwerpii

Czy w Murmańsku 

Czy w Odessie
Każdy port 
Zawsze ich portem
Niemiec Kirgiz czy Rosjanin
Anglik Włoch czy Ukrainiec
Jedna marynarska brać
I niejedna szła  butyłka
W ten niejeden
Wieczór szant

I choć dziś już stare kości
Lecz czy czegokolwiek żal
Przecież w Starym Wilku Morskim
W gnatach huczy że aż dudni
Niezawodny Stary Kumpel
Wciąż ten sam
Północny Wiatr

 Stanisław J. Zieliński
29.03.2016 r.