niedziela, 5 lutego 2017

Bo widzisz
Kornel Krajewski
To jest Jubiler

To bardziej Artysta jest
Niż rzemieślnik
Człowiek postawa
A i charakter
A jaki charakter
To i taki kruszec
I to zasada
Nad zasadami
Od której nigdy
Nie sposób uciec

Jeśli jubiler
W Polsce od wieków
Każdy wie o tym
To cudo dzieło
W srebrze
Lub w złocie
Nigdy przenigdy
Jakiś tam metal
I dopiero wtedy
Taaaaaki juuuuubiler
Taaaaki Fachura
I Cudo Kryształ
Bo cudo dzieło
Na lata całe
Ma to szczególnie
Szczególne miejsce

Podyktowane
Szczególną chwilą
Musi być przeto
W złocie
Lub w srebrze




I to jest pewnik
Amen w Pacierzu
Kornel Krajewski
Młody jubiler
Przy Zakopiańskiej
A Zakopiańska
To rzut kamieniem
Od Centrum w Gdańsku
A który wcześniej
Poznał był Paryż
Skąd przywiózł
Swoją Połowę Świata
I ma dziś piękne
Cztery Brylanty
Bo wierny piesio
To także Brylant
Jakże rad z tego że
W Gdańsku osiadł
I daj Bóg ale chyba
Na stałe


Pracownia skromna
Ale gustowna
Charakter Żony
Dłoń i Pragnienie
I ciepły niemal
Gorący klimat
Także szczególny
Bo Żona bowiem
To ten przez lata
Szukany Brylant

I to  ten Brylant
Z tym jakże żywiołowym
Jakże gorącym
Sercem
Pierwsza Dłoń
I Pierwsze Oko i Ucho
Nie tylko w domu
Ale i w firmie
I rad jest z tego
Kornel Krajewski
Że tak już będzie
Przez lata całe
Że tak już będzie

Zawsze na swoim
Mając tak pewną
Swoją załogę
Wprawdzie li tylko
Cztery osoby
Lecz wszyscy przecież
Brylanty same
A więc brylantem
Jest też i piesio
Potrafi lepiej

Strzec wszystkich skarbów
Niż legendarny
Strażnik z Teksasu
I widzisz spokój
I widzisz radość
Bo tu Ulicą Zakopiańską
Jakże spokojnie
I żywot biegnie
Ale i powód
Po temu szczególny
To ta niezależność
Ta wolność tworzenia
Li tylko na swoim
Li tylko
U siebie
I ta dwa światy
Jakże bliźniacze
Rodzina i Firma
Firma i Rodzina 
I jeszcze
Miasto Gdańsk w
Wypatrzone
Miasto Legenda
I legendarne

Jeśli jubiler
W Polsce 
Od wieków


Każdy wie o tym
To cudo dzieło
Które wykonać ma
Ów jubiler
To w samym srebrze
Lub w samym złocie
I nigdy przenigdy
Jakiś tam metal
I dopiero wtedy
Jest Taaaki Juuuubiler
Taaaaki Fachura
I Cudo Kryształ

A taki jest przecież
Przy Zakopiańskiej
Młody Jubiler
Kornel Krajewski

Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński
Tekst
Stanisław J. Zieliński
6.02.2017 r 

 








niedziela, 18 grudnia 2016

Li tylko fałsz
I żmijowe słowa

Jest w Polsce
Adwent
Czas oczekiwania
Na Święte Przyjście
Na ten Ziemski Świat
Bożej Dzieciny
W skromnym szałasie
Na stoku górskich wzniesień
Bo przecież nie było
Miejsca w Gospodzie

Gdzie dzień w dzień
Jeśli mile widziani
To tylko możni

Ale przed Polskim Domem Obrad
Znów demonów Zlot
A każdy sączy
Jad nienawiści
Żmijowy jad
Świat pełen pychy
Świat bufonady
Świat pogardy
A co słowo
To sarkazm
To kpina
I tak do samych

Świąt Bożego Narodzenia

W tej podłej pogardzie
Będą trwać
Wobec wszystkiego
Co sprawiedliwe
Co słuszne
Co polskie
Bo jeśli nie oni
To twierdzą
Że w Polsce

Nie może władzy
Sprawować nikt
Winny być 
Beznadzieja 
I chaos

I mają mowy
Pełne wrzasku
Pełne kpiny
I ironii
W tych mowach
Sączą na całą Polskę
Na całą Unię
Na całą Europę
Na cały świat
I na wszystkie Kontynenty
Ten żmijowy jad
I słomę niosą
Nie tylko tę
W swoich butach
I trotyl niosą
I toczą ogromne
Beczki prochu
A wszystko po to
By podpalić Polskę
W myśl tej żmijowej zasady
Jeśli nie my
To i nie oni

I nagle tylu mędrców
Z brodami
I faryzeuszy
I fałszywych proroków
Fałszywych 
Piewców demokracji
A wszystko po to
Aby tę Polskę
Samorządną
Niezależną
Po prostu

Zwyczajnie
Złośliwie
Zniszczyć

A wszystko przez to
Że Naród Polski
W ostatnich wyborach
Wybrał swoje władze
Z tym mocnym postanowieniem
Że Polska już nigdy
Przenigdy
Dla swoich ciemiężców
Nie będzie dojną krową

Nie odda im swoich lasów
Nie odda ziemi
Nie odda kamienic

Wymyślili sposób
By okupować obrady Sejmu
Ażeby żadna nowa ustawa
Nie przeszło
Bo marzy się im
Liberum veto
I zrywanie obrad
Polskiego Sejmu

I nie ma co wierzyć
Chociażby w jedno
Jedyne słowo
Ruszyli po to

By władzę zdobyć
Krzykiem burdami
Bezpodstawnym oskarżaniem
O łamanie demokracji
Aby mieć tylko dostęp
Do koryta

Aby przywrócić
Ubeckie przywileje

Polsko
Polsko
Znowu upadniesz
Jeśli od Helu po Giewont
Przeciwko tej całej hołocie
Nie powstaniesz

A tu mamy Adwent
Za pasem już
Święta Bożego Narodzenia
A oni nawet
Podzielili się opłatkiem
To taka dekoracja
By widać było
Że to polska scena
Ale już widać na niej
I ogon tej niby opozycji
I rogi demona

I dusza hipokryty
Dusza demona
Zepsuta 
Do szpiku kości
Zepsuta 
We wszystkim


I nie ma im 
Co wierzyć
Chociażby w jedno
W jedno 
Jedyne słowo
W każdym słowie
Li tylko fałsz
Li tylko buta
Li tylko pycha
















Stanisław J. Zieliński


18.12.2016 R

Od autora
Mamy w Polsce pełzający zamach stanu. Wszelkie deklaracje, że chodzi o demokrację - sa li tylko potwornym kłamstwem. Słowo demokracja - tym słowem posługiwała się ubecja i NKWD w latach 1944 - 1956 , a więc 
w  czasach najbardziej  ponurych 
w historii Polski... Nawet - w imię tejże demokracji - podmieniano całe urny 
i w ich miejsce wstawiano urny 
z głosami 100 proc. za słuszną władzą...
Wobec takiego bezprawia wszelkie rozmowy i próby osiągnięcia jakichkolwiek zasad dialogu mijają się 
z celem, albowiem krzykacze z tzw. opozycji już dokonali wyboru - okupując mównicę Sejmu i fotel Marszałka Sejmu. Dokonali bezprawia
 i pogwałcenia prawa oraz pogwałcenia  polskiej tradycji parlamentarnej.

   Prawo jest jednakowe dla wszystkich w państwie prawa. Sprawców tego haniebnego czynu winien czekać wyrok i kara. Gdy do tego nie dojdzie - posłowie staną ponad prawem i pogwałcą prawo, także kontytucyjne.

    Po to są wybory, by Naród mógł dokonać wyboru, komu powierzyć ster Państwa...Naród dokonał wyboru - wybrał program Prawa 
i Sprawiedliwości. Nikt nie ma prawa podważać tego wyniku wyborów. Podważanie - to bezprawie i bunt przeciw legalnej władzy. Tym ,którzy burzą porządek państwa - winni spotkać się z przymusowym nakłonieniem ich do szacunku wobec prawa. Nie są świętymi krowami, 
a Polska to nie Indie, gdzie owe święte krowy mają swój szczególny status.